Posted by EChO | Posted in Osobiste | Posted on 10-03-2006
0
Odzyskuję radość tworzenia i studiowania. Prawdopodobnie dlatego, że wreszcie mogę coś konkretnego zrobić i raczej nic mi w tym nie stara się przeszkodzić. Wracają chęci, wraca motywacja. Widzę wreszcie kto z najbliższych mi osób jest i chce być przy mnie, a kto tylko istnieje. Trzeba się wziąć za działanie, a nie znowu pisać smętne posty na blogu (które i tak czytają te same osoby)
Działanie zacznę od kilku ogłoszeń
- Zaczynam nieosobistego, tematycznego bloga na konkurencyjnej stronie mojej ulubionej przeglądarki — Opera. Zapraszam tu: http://my.opera.com/echolvd
- Ogłaszam wszem i wobec, że mam zamiar zacząć (i skończyć ;P) projekt internetowej bazy danych płyt wszelkich wykonawców (silnik do czegoś na kształt AllMusic)
- Ogłaszam też, że nie będę wymyślał sobie niewiadomo ilu projektów, których nie mam zamiaru (przez swoje lenistwo) dokończyć (a czasem nawet zacząć
)
A poza tym kolejne posty będą ciekawsze
Posted by EChO | Posted in Osobiste | Posted on 01-03-2006
0
Początek semestru, początek nowych doświadczeń, a także nowych problemów. Całkiem zwyczajna i normalna sprawa. Przedmioty wydają się ciekawe — jedne bardziej, drugie mniej, ale jednak ciekawe. Ale co mi po tym, skoro i tak nie potrafię się teraz z tego cieszyć? Chwilowo nie potrafię się cieszyć z czegokolwiek. Ślęczę przed kompem czytając różne fora dyskusyjne czy też wiadomości z kraju i ze świata. Całkowita bierność, brak zaangażowania, brak motywacji, pustka. Sam nie wiem co by mi mogło pomóc, chociaż zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że jest to przejściowe i niedługo minie. Jednak sam brak motywacji do działania nie mija mi od roku. To już nawet nie jest lenistwo — to zaczyna być koszmarem. Od kilku dni stoję obok siebie, nie czuję emocji tak silnie jak to zwykle odczuwałem. Tracę sens tego co robię i powoli także chęci. Na szczęście mój niepoprawny optymizm nie pozwala całkowicie zapaść się w sobie, a potem zniknąć gdzieś… w zalewie programistów roboli w najlepszym wypadku… na ulicy w najgorszym. Jednym z celów było dla mnie zawsze osiągnąć coś, z czego byłbym zadowolony. Tylko teraz nie potrafię tego odczuwać. Kiedy znowu będę potrafił?