Wybrane Posty

Co ciekawi mnie w muzyce? Zastanawialiście się kiedyś jakie czynniki powodują, że lubicie jakiś utwór? Dlaczego jest tak, że po pierwszym przesłuchaniu jakiejś piosenki jesteście w stanie zachwycić sie nią? W moim...

Czytaj dalej

Herbata - co i jak Herbata jest napojem, który towarzyszy nam na co dzień. Niewiele jest jednak osób, które przywiązują wagę do tego co i jak piją. Kupujemy ekspresówki, herbatki smakowe, czy też ziołowe. Kiedyś...

Czytaj dalej

Tortilla ziemniaczana z dodatkami Niedawno znalazłem przepis na tortillę ziemniaczaną i zainspirowało mnie to do poeksperymentowania. Jako, że samą tortillę robi się mniej więcej tak samo - ekperyment dotyczył tego, co na nią...

Czytaj dalej

Jestem jak Fin, czyli słowo o języku angielskim Języka angielskiego uczę się od wielu lat. W dzisiejszych czasach jego znajomość jest bezdyskusyjnie przydatna, a często wręcz wymagana. Większość młodych Polaków uczy lub uczyła się tego...

Czytaj dalej

Język (nie do końca) rozpoznawalny W poniedziałek, 15 września 2008 roku, zakończyłem oficjalnie pisanie pracy magisterskiej i złożyłem ją w dziekanacie. Jako, że nie wszyscy wiedzą o czym pisałem, postaram się przedstawić...

Czytaj dalej

Informacjoholizm

Posted by EChO | Posted in Osobiste | Posted on 21-08-2008

Tagi: , ,

6

Zasta­na­wia­li­ście się kie­dyś, czy jeste­ście uza­leż­nieni od kom­pu­tera? Albo od Inter­netu? Ja się nie­dawno zasta­na­wia­łem. Od kom­pu­tera już nie raz odpo­czy­wa­łem (o ile mogłem). Jego brak przez pierw­sze kilka dni mi zupeł­nie nie prze­szka­dza. Potem, zazwy­czaj gdy tro­chę się nudzę, mam ochotę zoba­czyć co tam sły­chać w świe­cie i korzy­stam z Inter­netu w tele­fo­nie. Czyli mógł­bym powie­dzieć, że bar­dziej jestem uza­leż­niony od Inter­netu niż od kom­pu­tera. Ale to by była tylko czę­ściowa prawda. To, czego naj­bar­dziej mi bra­kuje, gdy nie mam dostępu do kom­pu­tera czy też tele­fonu, to infor­ma­cje. Takim źródłem infor­ma­cji może być tele­wi­zja, tele­ga­zeta, a w osta­tecz­no­ści prasa papie­rowa. Po kilku dniach odpo­czynku zawsze naj­bar­dziej bra­kuje mi niu­sów — co się wyda­rzyło w kraju, na świe­cie, w branży… to jest wła­śnie naj­więk­szy nar­ko­tyk. Czy jestem infor­ma­cjo­ho­li­kiem? :-)