Szczeciński dworzec PKP
Posted by EChO | Posted in Społeczeństwo | Posted on 24-08-2008
Tagi: dworzec, PKP, podróże, Społeczeństwo, Szczecin
2
Po przeczytaniu ciekawego reportażu o dworcach PKP w większych miastach Polski, nasuneło mi się kilka refleksji odnośnie dworca w Szczecinie i podróżnych. Z racji częstego korzystania z tego dworca, o różnych porach, w różnym celu, zaobserwowałem zarówno ciekawe zachowania pasażerów, jak i pracowników PKP.
Pierwsza refleksja — ludzie nie potrafią czytać! Przed pojawieniem się ładnego, oszklonego salonu PKP Intercity, kolejki do kas „zwykłych” dłużyły się niemiłosiernie. Przy kasach PKP Intercity pustki lub pojedynczy klienci. Nawet nie pomagała tabliczka z dużym napisem, który informował, że w tych kasach można kupić bilet na wszystkie połączenia. Po remoncie dworca pojawił się ładny nowoczesny salon IC… i co? Kolejki przy kasach nadal dłużą się niemiłosiernie, a w salonie pustki. Jak cytuje autor wspomnianego reportażu: „(…) «Tam na pewno nie kupię biletu — skoro tuż obok do kasy tego samego InterCity wije się długa kolejka…» — myślą pasażerowie (…)”.
Inną sprawą jest zatrudnianie kasjerek (bo akurat nieliczni kasjerzy na szczecińskim dworcu są uprzejmi), które nie nadają się do pracy z ludźmi (albo pamiętają jeszcze cudowne czasy PRLu). Kasjerka pyta mnie o trasę przejazdu pociągu, którym chcę jechać (ze Szczecina do Mrągowa). Nie znam tej trasy dokładnie, więc podaję jej godzinę odjazdu pociągu. Ale kasjerka dalej nie wie jaka to trasa. Czyżby system informatyczny PKP był tak skonstruowany, że kasjerka nie ma dostępu do informacji o godzinie odjazdu pociągu, na który bilet ma sprzedać? No nic… odsyła mnie do informacji. W informacji miły pan drukuje mi skrócony rozkład jazdy tego mojego pociągu. Dopytuję jeszcze, czy to wystarczy pani w kasie. Po twierdzącej odpowiedzi udaję się do kasy, a tam kasjerka ochrzania mnie, że z tego nic nie wynika i ona nadal nie wie jaki bilet ma mi sprzedać. Znowu mnie odsyła do informacji, ale tym razem protestuję — niech idzie sama. Poszła. Wróciła i sprzedała mi bilet. Mój błąd, że dopiero w pociągu zauważyłem, że bilet w odcinku między Poznaniem a Olsztynem jest wystawiony na pociąg osobowy, a nie pospieszny.
Sam dworzec po remoncie z zewnątrz wygląda ładnie. Od wewnątrz podobnie jak wcześniej, ale też trzyma poziom. Gorzej jest z peronami. Szczególnie, że ktoś, kto jest tu pierwszy raz i nie zna dworca — będzie miał problem z szybkim znalezieniem peronu czwartego. A jak się zorientuje gdzie on jest — dojście zajmie mu dłuższą chwilę. Krzesełek na peronach 1 – 3 też mogłoby być nieco więcej. Ale przynajmniej są automaty z kawą
Ogólnie szczeciński dworzec PKP nie jest taki zły w porównaniu z innymi większymi miastami. Gdyby jeszcze tylko coś zrobić z przejściem podziemnym — byłoby dobrze


