Wybrane Posty

Co ciekawi mnie w muzyce? Zastanawialiście się kiedyś jakie czynniki powodują, że lubicie jakiś utwór? Dlaczego jest tak, że po pierwszym przesłuchaniu jakiejś piosenki jesteście w stanie zachwycić sie nią? W moim...

Czytaj dalej

Herbata - co i jak Herbata jest napojem, który towarzyszy nam na co dzień. Niewiele jest jednak osób, które przywiązują wagę do tego co i jak piją. Kupujemy ekspresówki, herbatki smakowe, czy też ziołowe. Kiedyś...

Czytaj dalej

Tortilla ziemniaczana z dodatkami Niedawno znalazłem przepis na tortillę ziemniaczaną i zainspirowało mnie to do poeksperymentowania. Jako, że samą tortillę robi się mniej więcej tak samo - ekperyment dotyczył tego, co na nią...

Czytaj dalej

Jestem jak Fin, czyli słowo o języku angielskim Języka angielskiego uczę się od wielu lat. W dzisiejszych czasach jego znajomość jest bezdyskusyjnie przydatna, a często wręcz wymagana. Większość młodych Polaków uczy lub uczyła się tego...

Czytaj dalej

Język (nie do końca) rozpoznawalny W poniedziałek, 15 września 2008 roku, zakończyłem oficjalnie pisanie pracy magisterskiej i złożyłem ją w dziekanacie. Jako, że nie wszyscy wiedzą o czym pisałem, postaram się przedstawić...

Czytaj dalej

Honor kompozytora

Napisał EChO w kategorii Muzyka, 17 sie 2008 roku

Tagi: ,

4

NotasCzę­sto gdy sły­szę jakiś nowy utwór, koja­rzy mi się on z innym, sły­sza­nym wcze­śniej. Cza­sem są to po pro­stu covery lub remiksy (ale wtedy tytuł też jest taki sam jak ory­gi­nał), a cza­sem ewi­dent­nie sko­pio­wana melo­dia lub jej frag­ment. Jed­nak zda­rzają się też utwory, które tylko z pozoru są pla­gia­tami. Po pro­stu kom­po­zy­tor dał tę samą melo­dię do pio­se­nek dwóch róż­nych zespo­łów czy woka­li­stów. Przy­kła­dowo — pio­senki „Nie pro­szę o wię­cej” Edyty Gór­niak i „Ostatni list” Anity Lip­nic­kiej są takie same, lecz wła­śnie dla­tego, że jest to kom­po­zy­cja Edyty Bar­to­sie­wicz, która naj­pierw uka­zała się na pły­cie Anity (ale nie była pro­mo­wana sin­glem), a póź­niej na pły­cie Edyty Gór­niak (tym razem pio­senka była hitem). Sprawa tego rze­ko­mego „pla­giatu” była dość gło­śna kilka lat temu, ale wszystko zostało wyjaśnione.

Ostat­nio spo­tka­łem się z kolej­nym tego typu zna­le­zi­skiem. Silver Roc­ket nagrał płytę, którą pro­muje pio­senka śpie­wana przez Monikę Brodkę — „Nia­gara Falls”. Sprytni inter­nauci szybko wyczuli, że jest ona bar­dzo podobna do utworu „Pij z kim trzeba”, śpie­wa­nego przez Marylę Rodo­wicz. No i nic w tym dziw­nego — kom­po­zy­to­rem obu tych utwo­rów (a w zasa­dzie jed­nej kom­po­zy­cji) jest Mariusz Szypura.

Pozor­nie nie ma sprawy, nie ma pla­giatu i wszystko jest okej. Jeśli „okej” można nazwać wpro­wa­dza­nie nie­któ­rych słu­cha­czy w co naj­mniej lek­kie zakło­po­ta­nie. Prawdą jest, że kom­po­zy­cja to wła­sność jej autora i może zro­bić z nią co zechce. Jed­nak czy takie postę­po­wa­nie nie jest naganne? Sam jestem kom­po­zy­to­rem i nie dał­bym żadnej swo­jej kom­po­zy­cji dwóm róż­nym woka­li­stom. Nie potra­fił­bym wpro­wa­dzać w błąd słu­cha­czy. I cho­ciaż słowo honor jest dla mnie wyświech­tane, to jed­nak mogę z całą sta­now­czo­ścią powie­dzieć, że taka prak­tyka nie jest hono­rowa. Rozu­miem, że każdy chce jak naj­wię­cej zaro­bić wysi­la­jąc się jak naj­mniej, ale gdzieś powinny być tego granice.

Podziel się:
  • Wykop
  • Digg
  • Twitter
  • Facebook
  • FriendFeed
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS

Komentarzy (4)

A ja mam pro­blem z Mika — Relax. I daje głowe, ze to nie jest jego i juz to kie­dys słyszałam:)

Też mia­łem takie wra­że­nie, gdy pierw­szy raz sły­sza­łem tę pio­senkę. Ale jak na razie jedy­nym koja­rzą­cym mi się utwo­rem jest Cut­ting Crew — „I Just Died In Your Arms Toni­ght”. Jed­nak pomimo pew­nej zbież­no­ści melo­dii, nie jest to pla­giat :-)

A ja pro­po­nuję poszu­kać związ­ków Reni Jusis z Roge­rem San­che­zem ;-) . Bar­dzo sil­nie widocz­nych w zesta­wie­niu Niemy krzyk Lost oraz momen­tami podob­nej Mixtury do zna­nego Anto­her chance. W tym dru­gim to takie tro­chę nacią­gane, nato­miast pierw­sza para brzmi nie­mal identycznie.

Wła­śnie te związki są nadal dla mnie nie­ja­sne :-) Pamię­tam jak kie­dyś ana­li­zo­wa­li­śmy te pio­senki wła­śnie i gdzieś zna­leź­li­śmy jakąś infor­ma­cję o tym jakoby San­chez maczał palce w pro­duk­cji płyty Reni. Ale teraz tego nie jestem w sta­nie udo­wod­nić. Podobno Jusis sama napi­sała więk­szość utwo­rów na tę płytę. Może ktoś z czy­ta­ją­cych coś wie?

Napisz komentarz