Gruzja… Gruzja…
Napisał EChO w kategorii Społeczeństwo, 14 sie 2008 roku
Tagi: Gruzja, polityka, Rosja
3
O trwającym konflikcie w Gruzji wiele już pisano. Większość oburza się na Rosję, niektórzy na Gruzję. Jedni popierają polskiego prezydenta i rząd za ich stanowisko, inni mają im to za złe. Wiadomo, że polityka ma swoje prawa, ale łatwo zauważyć hipokryzję Polski i pewnej części świata w sprawie chęci poszerzenia wpływów przez Rosję. Ciekawe, ze ta sama większość gani Rosję, a wcześniej popierała Stany Zjednoczone w Iraku. USA mogą okupować kraj zwiększając swoją kontrolę nad państwem bogatym w ropę i to jest słuszne. Przeciez Ameryka to kraj pozytywny. A Rosja robiąca to samo w Gruzji to już zaborca.
Druga myśl… Południowa Osetia i Abchazja dążą do odseparowania się od Gruzji. Pomińmy fakt, że podobno chcą tego tylko siły opozycyjne finansowane przez Rosję. Mi to przypomina walkę o niepodległość Kosowa… Albania kontra Serbia… No i Polska popierająca dążenie tego regionu do niepodległości.
Ech, trudno mi zrozumieć politykę.



Nasz prezydent jest … wiadomo jaki i gada takie #$@%^ czasem, że aż serce się kraje. A kto potem będzie za to płacić? My. Ja na niego nie głosowałam i nie życzę sobie, żeby wypowiadał się w taki sposób w moim imieniu.
Po drugie to Gruzini zaczęli, więc niech się sami martwią.
Po trzecie Sarkozy załatwił więcej niż na czwórka razem wzięta, nie stosując do tego takiej pseudodyplomacji.
Ten nasz to się zawsze z motyką na księżyc wypuszcza. Widać mu z dzieciństwa zostało.
W sumie nie wiadomo kto zaczął i kto ma w tym większą winę. Jednak w tym przypadku Rosja zrobiła podobnie jak USA w sprawie Iraku, a rusofobiczny świat się tym razem oburzył.
Sarkozy po prostu nie jest debilem (aż takim jak Kaczor) i ma trochę oleju w głowie. Wie co to znaczy dyplomacja, a przynajmniej ma odpowiednich ludzi, którzy mu dobrze doradzają.
A nasz prezydent… próbuje zrobić wszystko, żeby nieco poprawić swój PR, ale nie sądzę, żeby to się w tym przypadku udało. Pierwsze sondaże były dla niego pozytywne, ale teraz już jest inaczej — Polacy stwierdzili, że posunięcie prezydenta tylko zaszkodziło. Ja też nie chcę, żeby taki człowiek mnie reprezentował.
Ciemny lud to kupił. Biała masa już nie