Wybrane Posty

Co ciekawi mnie w muzyce? Zastanawialiście się kiedyś jakie czynniki powodują, że lubicie jakiś utwór? Dlaczego jest tak, że po pierwszym przesłuchaniu jakiejś piosenki jesteście w stanie zachwycić sie nią? W moim...

Czytaj dalej

Herbata - co i jak Herbata jest napojem, który towarzyszy nam na co dzień. Niewiele jest jednak osób, które przywiązują wagę do tego co i jak piją. Kupujemy ekspresówki, herbatki smakowe, czy też ziołowe. Kiedyś...

Czytaj dalej

Tortilla ziemniaczana z dodatkami Niedawno znalazłem przepis na tortillę ziemniaczaną i zainspirowało mnie to do poeksperymentowania. Jako, że samą tortillę robi się mniej więcej tak samo - ekperyment dotyczył tego, co na nią...

Czytaj dalej

Jestem jak Fin, czyli słowo o języku angielskim Języka angielskiego uczę się od wielu lat. W dzisiejszych czasach jego znajomość jest bezdyskusyjnie przydatna, a często wręcz wymagana. Większość młodych Polaków uczy lub uczyła się tego...

Czytaj dalej

Język (nie do końca) rozpoznawalny W poniedziałek, 15 września 2008 roku, zakończyłem oficjalnie pisanie pracy magisterskiej i złożyłem ją w dziekanacie. Jako, że nie wszyscy wiedzą o czym pisałem, postaram się przedstawić...

Czytaj dalej

Polskie chatterboty — porównanie

Napisał EChO w kategorii Technologia, 25 cze 2007 roku

Tagi: ,

0

Boty, elek­tro­niczni asy­stenci, czy też wir­tu­alni doradcy – są od pew­nego czasu coraz bar­dziej popu­lar­nym roz­wią­za­niem, imple­men­to­wa­nym w ser­wi­sach inter­ne­to­wych róż­nych firm. Zba­da­łem trzy boty, trzech róż­nych firm.

Fido Inte­rac­tive (Fido)
www.fido.pl

Naj­star­szy znany mi pol­ski bot. Działa od 2002 roku i cał­kiem nie­źle sobie radzi. Jest doradcą, ma wiele infor­ma­cji o fir­mie, a dodat­kowo bar­dzo dobrze nawi­guje ser­wi­sem – naj­le­piej ze wszyst­kich bada­nych botów – otwie­ra­jąc pod­strony pomocne w tema­cie rozmowy.

Z Fidem roz­ma­wia się bar­dzo swo­bod­nie i przy­jem­nie. Nie narzuca tema­tów, stara się odpo­wia­dać dokład­nie na pyta­nia roz­mówcy. Potrafi jed­nak dobrze wybrnąć z bar­dzo ogól­ni­ko­wych pytań – np. „Co możesz powie­dzieć o fir­mie Fido?”.

Zasób rozu­mia­nego słow­nic­twa ma dosyć sze­roki, a jeśli cze­goś nie rozu­mie, to stara się wywnio­sko­wać z innych zro­zu­mia­łych wyra­zów w pyta­niu i opo­wiada o tym co zro­zu­miał – nie zawsze jed­nak jest to zgodne z zamie­rze­niem pyta­ją­cego. Gdy nic nie zro­zu­mie – tłu­ma­czy się i prosi o zapy­ta­nie w inny sposób.

Co do luź­nej roz­mowy – Fido zna mnó­stwo dow­ci­pów, są one jed­nak opo­wia­dane losowo. Nie są tylko bran­żowe albo infor­ma­tyczne. Gdy zapy­ta­łem jed­nak o to czy zna dow­cipy o infor­ma­ty­kach, zaczął mówić o wdro­że­niach lin­gu­bo­tów w fir­mach infor­ma­tycz­nych – tro­chę się pogu­bił. Fido zna się także na muzyce, fil­mach i spo­rcie. I co cie­kawe – ma w tych tema­tach sporą wie­dzę i zasób roz­po­zna­wa­nego słownictwa.

Ingu­aris (Ingu­aris)
www.inguaris.pl

Bar­dzo miła botka, cał­kiem inte­li­gentna i „mar­ke­tin­gowa”. Dla nie­zde­cy­do­wa­nych pro­po­nuje roz­mowę o sobie, o fir­mie. Po każ­dej wypo­wie­dzi grzecz­nie pyta, w czym może pomóc. Jej główną wadą (a może to tylko wada tej kon­kret­nej imple­men­ta­cji) jest brak inte­li­gent­nej nawi­ga­cji po stro­nie. Strona sama się nie zmie­nia, a kon­kretne infor­ma­cje poja­wiają się w roz­mo­wie lub botka zachęca do samo­dziel­nego klik­nię­cia w odpo­wied­nią zakładkę na stro­nie. Dobre i to.

Tematy roz­mowy nie są narzu­cane, chyba, że roz­mówca jest nie­zde­cy­do­wany. Nie jest to na pewno mar­ke­ting nachalny. Rze­czowo i przy­jaź­nie odpo­wiada na pyta­nia zwią­zane z firmą i pro­duk­tami. Ma sporą wie­dzę i prze­ka­zuje ją w pro­sty i zwię­zły spo­sób. Nie zarzuca roz­mówcy całą masą tek­stu w odpo­wie­dzi, ale po krót­kich frag­men­tach pyta, czy kontynuować.

Zakres jej słow­nic­twa jest wystar­cza­jący. Jeśli cze­goś nie zro­zu­mie – zazwy­czaj dru­gie podej­ście jest już trafne. Można z nią poroz­ma­wiać także na luźne tematy – np. o muzyce Kasi Nosow­skiej (któ­rej jest fanką). Jak każdy bot – umie opo­wia­dać dow­cipy. Są one zwy­kle bran­żowe, ale gdy zapy­ta­łem o dow­cip nie zwią­zany z biz­ne­sem – opo­wie­działa „zwy­kły” o Jasiu – to spory plus.

Z Cie­ka­wych odpo­wie­dzi:
Kamil: Jak mam na imię?
Ingu­aris: Masz na imię Kamilu. Co jesz­cze chcesz wie­dzieć?

Jak widać – jest to nie­do­pra­co­wany szcze­gół. Nie dys­kre­dy­tuje to bota, lecz cza­sem może drażnić.

E-asystent (HoRacy)
www.inguaris.pl

Zde­cy­do­wa­nie naj­mniej inte­li­gentny bot wśród trzech bada­nych. Jest chętny do mówie­nia o sobie, ale czeka na kon­kretne pyta­nia. Pod wzglę­dem mar­ke­tin­go­wym jest mało przy­datny – jest po pro­stu zbyt nie­śmiały. Roz­mowa z nim jest mało swo­bodna i brzmi naj­sztucz­niej ze wszyst­kich. Gubi się, bywa aro­gancki. Gdy pytamy go o kon­kretne infor­ma­cje o fir­mie – chęt­nie odpo­wiada. Za każ­dym razem pyta, czy ma kon­ty­nu­ować wypo­wiedź. Jed­nak na nic zda się odpo­wiedź „nie”, gdyż bot i tak ją igno­ruje i zanu­dza dalej. Czę­sto nie potrafi wyła­pać kon­tek­stu odpo­wie­dzi użyt­kow­nika na to, o co sam zapytał.

Z cie­ka­wych odpo­wie­dzi:
Kamil: Czy możesz otwo­rzyć stronę z cen­ni­kiem?
HoRacy: Prze­pra­szam, nie zro­bię tego, to zada­nie prze­glą­darki, nie moje.

Gdy zada­łem stan­dar­dowe pyta­nie o czas wdro­że­nia – podał mi w miarę ade­kwatną odpo­wiedź dopiero za czwar­tym podej­ściem, gdy kon­struk­cja pyta­nia była odpo­wied­nia. Wtedy dodał też: „cen­nik ele­men­tów skła­do­wych e-asystenta otwar­łem Ci w nowym oknie”. Widać, że jed­nak potrafi :-) Tylko czemu otwo­rzył w nowym oknie, skoro spora grupa użyt­kow­ni­ków nowo­cze­snych prze­glą­da­rek ma takowe okienka zablo­ko­wane? Inne boty jakoś potra­fią uży­tecz­nie zarzą­dzać ser­wi­sem swo­jej firmy.

W tema­tach luź­nych nie­chętny. Lubi muzykę fil­mową, lecz prak­tycz­nie nic o niej nie wie. Dow­cipy chce sły­szeć od użyt­kow­nika, a przy­party do muru opo­wiada zawsze jakiś informatyczny.

Epi­log
Trudno prze­pro­wa­dzić poważ­niej­sze testy na takich botach, szcze­gól­nie w dosyć ama­tor­ski spo­sób. Myślę jed­nak, że z powyż­szych badań można wysnuć kilka wnio­sków. Wszyst­kie boty speł­niają swoją pod­sta­wową funk­cję (lepiej lub gorzej, ale jednak) – informowanie o fir­mie i pro­duk­tach. Jedne są bar­dziej zaawan­so­wane – np. Fido oraz Ingu­aris, inne mniej – tak jak E-asystent. Obecny etap roz­woju botów, na pod­sta­wie tych badań, można okre­ślić jako śred­nio zaawan­so­wany, ale wystar­cza­jąco uży­teczny. A chyba to jest w tym wszyst­kim najważniejsze.

Podziel się:
  • Wykop
  • Digg
  • Twitter
  • Facebook
  • FriendFeed
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS

Napisz komentarz