Wybrane Posty

Co ciekawi mnie w muzyce? Zastanawialiście się kiedyś jakie czynniki powodują, że lubicie jakiś utwór? Dlaczego jest tak, że po pierwszym przesłuchaniu jakiejś piosenki jesteście w stanie zachwycić sie nią? W moim...

Czytaj dalej

Herbata - co i jak Herbata jest napojem, który towarzyszy nam na co dzień. Niewiele jest jednak osób, które przywiązują wagę do tego co i jak piją. Kupujemy ekspresówki, herbatki smakowe, czy też ziołowe. Kiedyś...

Czytaj dalej

Tortilla ziemniaczana z dodatkami Niedawno znalazłem przepis na tortillę ziemniaczaną i zainspirowało mnie to do poeksperymentowania. Jako, że samą tortillę robi się mniej więcej tak samo - ekperyment dotyczył tego, co na nią...

Czytaj dalej

Jestem jak Fin, czyli słowo o języku angielskim Języka angielskiego uczę się od wielu lat. W dzisiejszych czasach jego znajomość jest bezdyskusyjnie przydatna, a często wręcz wymagana. Większość młodych Polaków uczy lub uczyła się tego...

Czytaj dalej

Język (nie do końca) rozpoznawalny W poniedziałek, 15 września 2008 roku, zakończyłem oficjalnie pisanie pracy magisterskiej i złożyłem ją w dziekanacie. Jako, że nie wszyscy wiedzą o czym pisałem, postaram się przedstawić...

Czytaj dalej

Kim jestem?

Napisał EChO w kategorii Osobiste, 10 cze 2007 roku

Tagi: ,

2

Zain­spi­ro­wany ostat­nimi dys­ku­sjami, posta­no­wi­łem uze­wnętrz­nić się tro­chę. A dokład­niej — uze­wnętrz­nić swoje poglądy na kilka pod­sta­wo­wych tematów.

Posta­ram się okre­ślić, czę­ściowo ska­te­go­ry­zo­wać. I cho­ciaż w wielu spra­wach musiał­bym się oprzeć na zbio­rach roz­my­tych, to w innych kwe­stiach moje poglądy są jednoznaczne.

Jestem libe­ral­nym lewi­cow­cem, lewi­co­wym libe­ra­łem
Co to ozna­cza? Coś, czego w dzi­siej­szej poli­tyce tak naprawdę nie ma. Z jed­nej strony libe­ralny sto­su­nek do wol­no­ści poglą­dów (o ile nie gło­szą nie­na­wi­ści i nie są zagro­że­niem dla ludzi), wol­no­ści gospo­dar­czej, a z dru­giej — ochrona tych, któ­rzy z pew­nych przy­czyn nie mogą być zdani tylko na siebie.

Jestem wykształ­ciu­chem i łże-elitą
Uwa­żam się za osobę inte­li­gentną, mającą swoje zda­nie i potra­fiącą to zda­nie uar­gu­men­to­wać. Nie jestem dobrym mate­ria­łem do pra­nia mózgu, gdyż poglądy bez argu­men­tów do mnie nie prze­ma­wiają. Jestem dumny z tego kim jestem, a zawdzię­czam to mię­dzy innymi wykształ­ce­niu, środo­wi­sku, w któ­rym się obra­cam i tym, jak moje życie się potoczyło.

Jestem oby­wa­te­lem świata
Nie czuję się „cho­rym” patriotą, któ­rego wize­ru­nek budują pol­skie środo­wi­ska nacjonalistyczno-katolickie. Czuję się zwią­zany z Pol­ską na swój spo­sób. Wal­czył­bym o nie­pod­le­głość, gdyby wro­gie mocar­stwo na ten kraj napa­dło. Nie czuję się jed­nak kimś lep­szym ze względu na naro­do­wość. Nie czuję się też oby­wa­te­lem kraju, który ma cier­pieć za wszyst­kich, który roz­pa­mię­tuje swoją „męczeń­ską histo­rię” z dumą i wyż­szo­ścią. Miej­sce, w któ­rym żyję jest zmienne, a dom jest tam, gdzie aktu­al­nie przebywam.

Jestem homo­fi­lem
Homo­sek­su­alizm nie jest niczym nowym. Nie jest też cho­robą — raczej czymś natu­ral­nym. Homo­sek­su­ali­sta nie jest gwał­ci­cie­lem, nie upra­wia seksu na uli­cach, nie pod­rywa wszyst­kich dookoła. Jest kimś takim jak hete­ro­sek­su­ali­sta. Jego zacho­wa­nie nie odbiega od normy, po pro­stu kocha osobę tej samej płci. W taki sam spo­sób jak hetero. Dla­czego mam nie­na­wi­dzić lub bać się osoby homo­sek­su­al­nej? Homo­sek­su­ali­ści nie zro­bili mi nic złego.

Jestem ate­istą i anty­kle­ry­ka­łem
Nie wie­rzę w żadnego boga, nie wie­rzę w siły nad­przy­ro­dzone. Naj­częst­szym pyta­niem osób wie­rzą­cych jest „skoro jesteś ate­istą i nie wie­rzysz w boga, to w co wie­rzysz?”. Wiara — czym­kol­wiek by była — nie jest mi do życia potrzebna. Czuję się szczę­śliwy bez tego. Nie ozna­cza to jed­nak nego­wa­nia uczuć, czy sfery „ducho­wej”. Dla mnie ta sfera jest czę­ścią psy­chiki. Ludzka psy­chika jest nie­sa­mo­wi­cie cie­kawa, róż­no­rodna i nie do końca poznana. Pozna­wa­nie wła­snej psy­chiki jest dla mnie celem życia — celem samym w sobie.

Oprócz tego wszyst­kiego — jestem czło­wie­kiem, jed­nostką, indy­wi­du­al­no­ścią — tak jak każdy miesz­ka­niec tej pla­nety. Pewne sprawy da się zaszu­flad­ko­wać, ale na szczę­ście nie wszyst­kie. Bar­dzo lubię dys­ku­sje i nie boję się żadnych tema­tów. Jeśli chce­cie się o tym prze­ko­nać — pisz­cie :-)

Podziel się:
  • Wykop
  • Digg
  • Twitter
  • Facebook
  • FriendFeed
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS

Komentarzy (2)

„Bar­dzo lubię dys­ku­sje i nie boję się żadnych tema­tów. Jeśli chce­cie się o tym prze­ko­nać — pisz­cie :-)

prze­ko­na­łam się… albo prze­ko­nuję, bo dys­ku­sja trwa. Ode mnie: roz­mowy z Tobą są nie­sa­mo­wi­cie moty­wu­jące i na wyso­kim poziomie.

Cho­lipka, wylo­go­wało mnie, a ja nie pamię­tam hasła…

Wła­ści­wie nie­mal wszystko, co tu napi­sa­łeś, już wie­dzia­łam. Na te tematy sporo ze sobą roz­ma­wia­li­śmy i nie jest mi to obce :-)

Cze­kam na kolejną notkę (ach ach, Michał Gasz, hihi)…

To napi­sa­łam ja, Bibul

Napisz komentarz