Wybrane Posty

Co ciekawi mnie w muzyce? Zastanawialiście się kiedyś jakie czynniki powodują, że lubicie jakiś utwór? Dlaczego jest tak, że po pierwszym przesłuchaniu jakiejś piosenki jesteście w stanie zachwycić sie nią? W moim...

Czytaj dalej

Herbata - co i jak Herbata jest napojem, który towarzyszy nam na co dzień. Niewiele jest jednak osób, które przywiązują wagę do tego co i jak piją. Kupujemy ekspresówki, herbatki smakowe, czy też ziołowe. Kiedyś...

Czytaj dalej

Tortilla ziemniaczana z dodatkami Niedawno znalazłem przepis na tortillę ziemniaczaną i zainspirowało mnie to do poeksperymentowania. Jako, że samą tortillę robi się mniej więcej tak samo - ekperyment dotyczył tego, co na nią...

Czytaj dalej

Jestem jak Fin, czyli słowo o języku angielskim Języka angielskiego uczę się od wielu lat. W dzisiejszych czasach jego znajomość jest bezdyskusyjnie przydatna, a często wręcz wymagana. Większość młodych Polaków uczy lub uczyła się tego...

Czytaj dalej

Język (nie do końca) rozpoznawalny W poniedziałek, 15 września 2008 roku, zakończyłem oficjalnie pisanie pracy magisterskiej i złożyłem ją w dziekanacie. Jako, że nie wszyscy wiedzą o czym pisałem, postaram się przedstawić...

Czytaj dalej

„Inteligentni” studenci

Napisał EChO w kategorii Społeczeństwo, 07 mar 2007 roku

Tagi: ,

6

Kolejny wpis z serii nie­zbyt prze­my­śla­nych, ale „od serca” :P

Roz­mowa stu­den­tów (o pracy inży­nier­skiej):
S1: Moja pro­mo­torka strasz­nie się mnie cze­pia o tą pracę!
S2: A co Ci mówiła?
S1: No cze­pia się języka, ucze­piła się wyra­że­nia „akwen wodny”, bo samo słowo „akwen” ozna­cza zbior­nik wodny. Kie­dyś popra­wiała mi „sie” na „się” i wyła­puje lite­rówki. Ach!
S2: No, masa­kra! Porą­bana baba! Dobrze, że mój pro­mo­tor jest wyluzowany.

Nie muszę komen­to­wać… tego bloga czyta tro­chę inna rze­sza stu­den­tów… na szczę­ście :-)

Podziel się:
  • Wykop
  • Digg
  • Twitter
  • Facebook
  • FriendFeed
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS

Komentarzy (6)

Czyżby pro­blemy ze współlokatorem?

Przy­po­mniało mi się jesz­cze coś: są na świe­cie dwie rze­czy, które nie mają gra­nic: wszech­świat i ludzka głu­pota :-)

Aku­rat to nie był współ­lo­ka­tor, tylko roz­mowa stu­den­tów, któ­rzy przed chwilą odwie­dzili mojego współ­lo­ka­tora. Zresztą poziom ten sam ;-)

Smutne ale prawdziwe.Kultura języka upada. Coraz wię­cej błe­dów i coraz bar­dziej luźny sto­su­nek do tego.Niestety sama nie jestem od takiego sto­sunku wolna ;) .Co gor­sza zmie­nia się nie tylko język, ale i zachowanie.Kultura bycia chyli ku upadkowi.Ech :(

Nie­stety w obec­nych cza­sach „stu­dent” nie jest pre­sti­żo­wym okre­śle­niem. Typowy stu­dent nie zasłu­guje na to miano — nie pre­zen­tuje poziomu powy­żej prze­cięt­nej, a czę­sto nawet poni­żej. Może i wie­dzę ma więk­szą niż ludzie bez stu­diów, ale kul­turę — bar­dzo czę­sto gor­szą. Wstyd mi cza­sem, że repre­zen­tuję tę grupę spo­łeczną :-(

Nie tylko stu­denci tak roz­ma­wiają. Jak mi się dzie­siątki ludzi prze­wi­jają przez biuro codzien­nie w pracy, to po pro­stu uszy więdną, szczęka opada i… szkoga gadać…

Pozdro­wionka dla Cię i Pau­liny :-D

Napisz komentarz