Wybrane Posty

Co ciekawi mnie w muzyce? Zastanawialiście się kiedyś jakie czynniki powodują, że lubicie jakiś utwór? Dlaczego jest tak, że po pierwszym przesłuchaniu jakiejś piosenki jesteście w stanie zachwycić sie nią? W moim...

Czytaj dalej

Herbata - co i jak Herbata jest napojem, który towarzyszy nam na co dzień. Niewiele jest jednak osób, które przywiązują wagę do tego co i jak piją. Kupujemy ekspresówki, herbatki smakowe, czy też ziołowe. Kiedyś...

Czytaj dalej

Tortilla ziemniaczana z dodatkami Niedawno znalazłem przepis na tortillę ziemniaczaną i zainspirowało mnie to do poeksperymentowania. Jako, że samą tortillę robi się mniej więcej tak samo - ekperyment dotyczył tego, co na nią...

Czytaj dalej

Jestem jak Fin, czyli słowo o języku angielskim Języka angielskiego uczę się od wielu lat. W dzisiejszych czasach jego znajomość jest bezdyskusyjnie przydatna, a często wręcz wymagana. Większość młodych Polaków uczy lub uczyła się tego...

Czytaj dalej

Język (nie do końca) rozpoznawalny W poniedziałek, 15 września 2008 roku, zakończyłem oficjalnie pisanie pracy magisterskiej i złożyłem ją w dziekanacie. Jako, że nie wszyscy wiedzą o czym pisałem, postaram się przedstawić...

Czytaj dalej

Czego w życiu chcę?

Napisał EChO w kategorii Osobiste, 05 mar 2007 roku

3

Jest to jedno z pod­sta­wo­wych pytań w życiu każ­dego czło­wieka, prawda? Pyta­nie, które można rozu­mieć na wiele spo­so­bów, a każdy czło­wiek ma na nie wiele odpo­wie­dzi. W dodatku — te odpo­wie­dzi czę­sto w życiu się zmieniają.

Przy­szła praca, rodzina, uzna­nie, sława… Te tematy czę­sto poja­wiają się w roz­my­śla­niach o moim dal­szym życiu. Do czego dążę? Do szczę­ścia, które jest połą­cze­niem kilku bar­dzo waż­nych czyn­ni­ków — praca przy czymś cie­ka­wym i roz­wi­ja­ją­cym, zdo­by­cie uzna­nia wśród ludzi, zara­bia­nie pie­nię­dzy, a przede wszyst­kim — moż­li­wość dzie­le­nia się tym z naj­bliż­szą, uko­chaną osobą.

Od dawna swą przy­szłość zwią­za­łem z infor­ma­tyką. Kie­dyś jesz­cze nie była spre­cy­zo­wana kon­kretna spe­cjal­ność, ale potem coraz bar­dziej chcia­łem być pro­gra­mi­stą. Przez liceum i stu­dia kształ­ci­łem się mniej wię­cej w tym kie­runku. Na stu­diach wybra­łem spe­cjal­ność „inży­nie­ria oprogramowania”…

Od dawna swą przy­szłość chcia­łem wią­zać z muzyką. Kie­dyś jesz­cze nie mia­łem spre­cy­zo­wa­nego poglądu na to co w tej muzyce chcę robić, ale potem poświę­ci­łem się kom­po­zy­cji. Ukoń­czy­łem szkołę muzyczną…

Od dawna jakie­goś czasu myślę, żeby zwią­zać swoje życie z psy­cho­lo­gią. Prze­sze­dłem część swo­jej drogi prze­mian, kro­czę po niej cią­gle. Wiele osób uważa mnie za cał­kiem dobrego psy­cho­loga. Nie kształcę się w tym kie­runku, bo nie widzę sensu pamię­cio­wej nauki na stu­diach. Wolę mie­rzyć się w tym wzglę­dzie z rzeczywistością.

Od ponad roku nie wiem co ze mną będzie w przy­szło­ści. Nie wiem w jakiej pro­fe­sji czuł­bym się naj­le­piej. Czy można połą­czyć ze sobą infor­ma­tykę, muzykę, psy­cho­lo­gię i kilka innych pomniej­szych dzie­dzin? Jest pewna branża, która inte­re­suje mnie naj­bar­dziej — pociąga, cie­kawi i może przy­nieść w przy­szło­ści nie­złe dochody. Tą branżą są media. Media elek­tro­niczne w sze­ro­kim uję­ciu. A w węż­szym? Radio.

Ostat­nio w roz­mo­wie Tata zapy­tał mnie co mogę zaofe­ro­wać swo­jemu klien­towi? Innymi słowy — co mógł­bym robić już teraz, żeby zaro­bić pie­nią­dze. Mam wiele umie­jęt­no­ści — lepiej czy gorzej roz­wi­nię­tych, ale nie potra­fi­łem odpo­wie­dzieć na to pyta­nie. Jest pewna blo­kada, któ­rej jesz­cze nie udało mi się zlo­ka­li­zo­wać, a tym bar­dziej prze­ła­mać. O co tu cho­dzi? Czy roz­le­głość zain­te­re­so­wań i pomy­słów jest dla czło­wieka prze­kleń­stwem? A może w tej kwe­stii jesz­cze nie doj­rza­łem? Chciał­bym doj­rzeć i okre­ślić jasno swoją naj­bliż­szą przy­szłość. W końcu stu­dia koń­czę tuż tuż…

Podziel się:
  • Wykop
  • Digg
  • Twitter
  • Facebook
  • FriendFeed
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS

Komentarzy (3)

Ja też mam roz­sterki tego typu, tylko u mnie docho­dzi jesz­cze jedno pyta­nie: gdzie?

Fakt — to też jest ważne pyta­nie także dla mnie. Mam kilka moż­li­wo­ści, ale tak naprawdę okaże się wszystko wtedy, gdy już będę miał pracę.

(wresz­cie przy­po­mnia­łam sobie hasło)…

Pod koniec notki pada zda­nie o tym, czy róż­no­rod­ność zain­te­re­so­wać jest swego rodzaju przekleństwem…

Ja krótko powiem: tak…

Pozdra­wiam :-)

Napisz komentarz