Wybrane Posty

Co ciekawi mnie w muzyce? Zastanawialiście się kiedyś jakie czynniki powodują, że lubicie jakiś utwór? Dlaczego jest tak, że po pierwszym przesłuchaniu jakiejś piosenki jesteście w stanie zachwycić sie nią? W moim...

Czytaj dalej

Herbata - co i jak Herbata jest napojem, który towarzyszy nam na co dzień. Niewiele jest jednak osób, które przywiązują wagę do tego co i jak piją. Kupujemy ekspresówki, herbatki smakowe, czy też ziołowe. Kiedyś...

Czytaj dalej

Tortilla ziemniaczana z dodatkami Niedawno znalazłem przepis na tortillę ziemniaczaną i zainspirowało mnie to do poeksperymentowania. Jako, że samą tortillę robi się mniej więcej tak samo - ekperyment dotyczył tego, co na nią...

Czytaj dalej

Jestem jak Fin, czyli słowo o języku angielskim Języka angielskiego uczę się od wielu lat. W dzisiejszych czasach jego znajomość jest bezdyskusyjnie przydatna, a często wręcz wymagana. Większość młodych Polaków uczy lub uczyła się tego...

Czytaj dalej

Język (nie do końca) rozpoznawalny W poniedziałek, 15 września 2008 roku, zakończyłem oficjalnie pisanie pracy magisterskiej i złożyłem ją w dziekanacie. Jako, że nie wszyscy wiedzą o czym pisałem, postaram się przedstawić...

Czytaj dalej

Trochę kultury

Napisał EChO w kategorii Społeczeństwo, 13 mar 2006 roku

Tagi:

0

Cie­kawe jest, że wiele star­szych osób wyka­zuje się nie­by­wałą hipo­kry­zją. Z jed­nej strony narze­kają na mło­dych i wyty­kają im brak kul­tury, z dru­giej — sami nie są lepsi. Zwy­kle są oni prze­świad­czeni o swo­jej wyż­szo­ści nad mło­dymi z racji wieku i uwa­żają, że tylko dla­tego wszystko im się należy. Jestem wycho­wany w duchu sza­cunku do star­szych i taki sza­cu­nek mam… ale do tych, któ­rzy także sza­nują dru­giego czło­wieka. Prze­cież jeśli ktoś za młodu był cha­mem, to tym cha­mem zazwy­czaj jest do końca życia.
Sytu­acja z tram­waju. Sia­damy z Pau­liną na wolne miej­sca, ja aku­rat usia­dłem na miej­scu dla osoby nie­peł­no­spraw­nej. Tram­waj nie jest zapeł­niony. Na pew­nym przy­stanku weszło sporo osób, w tym także pewien star­szy pan, który sta­nął obok mnie, popu­kał w ramię, pod­su­nął pod nos legi­ty­ma­cję (praw­do­po­dob­nie legi­ty­ma­cję osoby nie­peł­no­spraw­nej, cho­ciaż nie zdą­ży­łem tego spraw­dzić) i wydo­był z sie­bie magiczne słowo „Wstań!”. Po tym dodał jesz­cze „uro­śniesz tro­chę”. Ustą­pi­łem mu miej­sca i zaczą­łem roz­mowę z Pau­liną na temat kul­tury star­szych osób. Roz­ma­wia­li­śmy dosyć gło­śno, a ów sta­ru­szek sie­dział obok. Po pierw­sze — zapo­mniał chyba, że ist­nieją pewne słowa typu „prze­pra­szam, pro­szę i dzię­kuję”, po dru­gie — wymu­sił na mnie czyn­ność, którą i tak bym wyko­nał, gdy­bym go zauwa­żył, a po trze­cie — doci­nek o wzro­ście był wyjąt­kowo cham­ski. Po około 5 – 8 minu­tach roz­mowy sta­ru­szek ten (cho­ciaż prawdę mówiąc oce­niam go na mniej wię­cej 50 – 55 lat) wstał, prze­pro­sił mnie szep­cząc do ucha magiczne słowo i wyszedł z tram­waju. To jeden z nie­wielu sytu­acji w moim życiu, w któ­rych star­sza osoba zro­zu­miała swój błąd i za niego przeprosiła.

Podziel się:
  • Wykop
  • Digg
  • Twitter
  • Facebook
  • FriendFeed
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS

Napisz komentarz