0
PoczÄ…Âtek semeÂstru, poczÄ…Âtek nowych doÅ›wiadÂczeÅ„, a także nowych proÂbleÂmów. CaÅ‚Âkiem zwyÂczajna i norÂmalna sprawa. PrzedÂmioty wydajÄ… siÄ™ cieÂkawe — jedne barÂdziej, druÂgie mniej, ale jedÂnak cieÂkawe. Ale co mi po tym, skoro i tak nie potraÂfiÄ™ siÄ™ teraz z tego cieÂszyć? ChwiÂlowo nie potraÂfiÄ™ siÄ™ cieÂszyć z czeÂgoÂkolÂwiek. ÅšlÄ™czÄ™ przed komÂpem czyÂtaÂjÄ…c różne fora dysÂkuÂsyjne czy też wiaÂdoÂmoÂÅ›ci z kraju i ze Å›wiata. CaÅ‚ÂkoÂwita bierÂność, brak zaanÂgaÂżoÂwaÂnia, brak motyÂwaÂcji, pustka. Sam nie wiem co by mi mogÅ‚o pomóc, choÂciaż zdajÄ™ sobie doskoÂnale sprawÄ™ z tego, że jest to przejÂÅ›ciowe i nieÂdÅ‚ugo minie. JedÂnak sam brak motyÂwaÂcji do dziaÂÅ‚aÂnia nie mija mi od roku. To już nawet nie jest leniÂstwo — to zaczyna być koszÂmaÂrem. Od kilku dni stojÄ™ obok sieÂbie, nie czujÄ™ emoÂcji tak silÂnie jak to zwyÂkle odczuÂwaÂÅ‚em. TracÄ™ sens tego co robiÄ™ i powoli także chÄ™ci. Na szczÄ™ÂÅ›cie mój nieÂpoÂprawny optyÂmizm nie pozwala caÅ‚ÂkoÂwiÂcie zapaść siÄ™ w sobie, a potem znikÂnąć gdzieś… w zaleÂwie proÂgraÂmiÂstów roboli w najÂlepÂszym wypadku… na ulicy w najÂgorÂszym. JedÂnym z celów byÅ‚o dla mnie zawsze osiÄ…Âgnąć coÅ›, z czego byÅ‚Âbym zadoÂwoÂlony. Tylko teraz nie potraÂfiÄ™ tego odczuÂwać. Kiedy znowu bÄ™dÄ™ potrafiÅ‚?


