Wybrane Posty

Co ciekawi mnie w muzyce? Zastanawialiście się kiedyś jakie czynniki powodują, że lubicie jakiś utwór? Dlaczego jest tak, że po pierwszym przesłuchaniu jakiejś piosenki jesteście w stanie zachwycić sie nią? W moim...

Czytaj dalej

Herbata - co i jak Herbata jest napojem, który towarzyszy nam na co dzień. Niewiele jest jednak osób, które przywiązują wagę do tego co i jak piją. Kupujemy ekspresówki, herbatki smakowe, czy też ziołowe. Kiedyś...

Czytaj dalej

Tortilla ziemniaczana z dodatkami Niedawno znalazłem przepis na tortillę ziemniaczaną i zainspirowało mnie to do poeksperymentowania. Jako, że samą tortillę robi się mniej więcej tak samo - ekperyment dotyczył tego, co na nią...

Czytaj dalej

Jestem jak Fin, czyli słowo o języku angielskim Języka angielskiego uczę się od wielu lat. W dzisiejszych czasach jego znajomość jest bezdyskusyjnie przydatna, a często wręcz wymagana. Większość młodych Polaków uczy lub uczyła się tego...

Czytaj dalej

Język (nie do końca) rozpoznawalny W poniedziałek, 15 września 2008 roku, zakończyłem oficjalnie pisanie pracy magisterskiej i złożyłem ją w dziekanacie. Jako, że nie wszyscy wiedzą o czym pisałem, postaram się przedstawić...

Czytaj dalej

Kiedy znowu będę potrafił?

Napisał EChO w kategorii Osobiste, 01 mar 2006 roku

Tagi:

0

Począ­tek seme­stru, począ­tek nowych doświad­czeń, a także nowych pro­ble­mów. Cał­kiem zwy­czajna i nor­malna sprawa. Przed­mioty wydają się cie­kawe — jedne bar­dziej, dru­gie mniej, ale jed­nak cie­kawe. Ale co mi po tym, skoro i tak nie potra­fię się teraz z tego cie­szyć? Chwi­lowo nie potra­fię się cie­szyć z cze­go­kol­wiek. Ślęczę przed kom­pem czy­ta­jąc różne fora dys­ku­syjne czy też wia­do­mo­ści z kraju i ze świata. Cał­ko­wita bier­ność, brak zaan­ga­żo­wa­nia, brak moty­wa­cji, pustka. Sam nie wiem co by mi mogło pomóc, cho­ciaż zdaję sobie dosko­nale sprawę z tego, że jest to przej­ściowe i nie­długo minie. Jed­nak sam brak moty­wa­cji do dzia­ła­nia nie mija mi od roku. To już nawet nie jest leni­stwo — to zaczyna być kosz­ma­rem. Od kilku dni stoję obok sie­bie, nie czuję emo­cji tak sil­nie jak to zwy­kle odczu­wa­łem. Tracę sens tego co robię i powoli także chęci. Na szczę­ście mój nie­po­prawny opty­mizm nie pozwala cał­ko­wi­cie zapaść się w sobie, a potem znik­nąć gdzieś… w zale­wie pro­gra­mi­stów roboli w naj­lep­szym wypadku… na ulicy w naj­gor­szym. Jed­nym z celów było dla mnie zawsze osią­gnąć coś, z czego był­bym zado­wo­lony. Tylko teraz nie potra­fię tego odczu­wać. Kiedy znowu będę potrafił?

Podziel siÄ™:
  • Wykop
  • Digg
  • Twitter
  • Facebook
  • FriendFeed
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS

Napisz komentarz